„Ginące zawody i umiejętności” – rozmowa z Małgorzatą Barnat

Małgorzata Barnat haft kujawski blog skansen Ochla ginące zwody

Haft, pisanki i kwiaty z papieru

Małgorzata Barnat – haft kujawski, zdobnictwo

Kiedy zaczęła się Pani przygoda z haftem?

Haftuję od dziewiętnastego roku życia, ale co roku szkolę się w zakresie kompozycji. Dużo wiedzy zdobywa się na konkursach, gdzie prace muszą być idealne. Muszą być nie tylko starannie wykonane, ale także zgodne ze sztuką.

Motywacją są konkursy. Zdobywam wiele nagród, które cieszą i motywują, ale jest to też nauka. Potrafię haftować przez wiele godzin dziennie. Mnie to pasjonuje.

Pochodzi Pani z Kujaw. Jaki to region i w jaki sposób odzwierciedla go haft?

Kujawy, to teren rolniczy, o bardzo dobrej ziemi. Haft kujawski inspirowany jest przyrodą. Wykonujemy go białą nitką. We wzorach mamy maki, chabry, margaretki, dzwonki, oset, mak, słonecznik, bratki. Mamy Kujawy Wschodnie i Zachodnie, które trochę różnią się haftem. Te różnice wynikają z wpływu różnych zaborów. Kujawy Wschodnie mają na przykład bardzo dużo róż. Mamy aż 161 kwiatów i każdy inaczej się haftuje. Do tego 25 gałązek, wypełniacze i inne. Mamy m.in. liście dębu, modrzew, winogrona i kłosy zbóż, jak pszenica czy jęczmień.

Nasz haft związany jest także ze strojem. Jeżeli strój mamy granatowy, czyli pochodzący od chabrów, to fartuch jest czerwony, biała bluzka i czepiec. Jeżeli strój jest czerwony, czyli nawiązuje do maków, to fartuch jest granatowy, niebieski, chabrowy. To są u nas charakterystyczne, dominujące kolory i haftując nie wolno nam ich zmieniać.

Haft wymaga precyzji i cierpliwości. W jaki sposób przekazuje Pani wiedzę swoim uczennicom?

Haft kujawski jest drobny i cienki. Haftujemy dwiema lub jedną nicią. Są to nici białe.

Naukę zaczynamy od ściegów. Uczymy, jak wykonywać poszczególne kwiatki. Każdy kwiatek ma swoją nazwę i znaczenie. Mamy mnóstwo ściegów, od dzierganego przez wielokrotnie nakładany. Mamy też aplikacje tiulowe – tiul bawełniany na hafcie. Nauczyć się haftować to jedno, a drugie to wytrwać w haftowaniu.

Oprócz haftu zajmuje się Pani również zdobnictwem.

Robię kwiaty z papieru w drobnych kompozycjach i wykonuję pisanki techniką nakładaną, która jest odwrotnością techniki batikowej. Najpierw maluje się tło na jednolity kolor. Później szpileczką nakłada się wosk. Wosk barwię tlenkami metali, najczęściej bielą cynkową, żeby był biały. Podgrzewam i szpileczką nabitą na kawałek drewienka nakładam powoli każdy element.

Wzory na jajkach to m.in. margaretki, chabry, malwy. Wykonuję pisanki na jajkach strusich, gęsich i kurzych.

Efekt haftu widoczny jest po dwóch tygodniach, a pisankę robi się dużo krócej i rezultat widać od razu. Lubię to robić. Chętnie też spotykam się z ludźmi, z innymi twórcami, dlatego przyjechałam na „Ginące zawody”.

Rozmowa została przeprowadzona podczas wydarzenia „Ginące zawody i umiejętności” w 2026 roku przez Katarzynę Buganik.

Przewijanie do góry