„Ginące zawody i umiejętności” wywiad z Grażyną Szafarowicz

Grażyna Szafarowicz – malarstwo, biżuteria drewniana

Malarstwo mam w genach

Jaką umiejętność pani prezentuje podczas Ginących Zawodów?

Jestem malarką samoukiem. Mieszkam we Wrocławiu, a do skansenu w Zielonej Górze-Ochli przyjeżdżam od dwudziestu lat. Ja maluję biżuterię: korale, bransoletki, pierścionki, ozdoby świąteczne. Spotykam tu różnych twórców, rozmawiamy, ale  i podpatrujemy siebie wzajemnie.

W jaki sposób powstają Pani prace?

Kupuję gotowe drewniane elementy i zdobię je akrylami, a później nanoszę ekologiczny bezbarwny lakier zabezpieczający.

Najpierw mamy gotową drewnianą kulkę, później wybiera Pani kolor podkładu i motyw…

Nigdy nie robię jednego elementu, ale całą partię na raz. Na przykład korale mają dziewięć kulek, więc najpierw na wszystkich kulkach nakładam podkład, a dopiero później je zdobię. Maluję róże łowickie, bo pochodzę z Łowicza. Żadna moja praca nie powtarza się. Chociaż na przykład kolczyki czy korale są podobne, to jednak nie takie same, zawsze różnią się jakimś elementem. Malarstwo mam w genach, bo mój dziadek malował pejzaże i scenki łowickie, a ja podglądałam trochę dziadka. 

Maluje Pani również na szkle…

Tak, maluję bombki, lampiony, jajka, takie świąteczne dekoracje. Bardzo lubię malować kaczki, ale także gile szczygły i sikorki. Przy malowaniu jajek inspiruję się jajkami Fabergégo Na wydmuszkę jaja kaczego lub gęsiego nakładam najpierw akrylowy podkład, a na niego konturpastę, którą wyciskam odpowiednio z tubki na jajo. Tworzę wzór i nasypuję na to kryształki i kuleczki, by jajo się świeciło. Ta farba wygląda, jak materiał i bardzo długo schnie. Jest to mój nowy pomysł i cieszy się dużym zainteresowaniem. 

Podczas Ginących Zawodów swoją pasją, malarstwem na szkle, dzieli się Pani z młodym pokoleniem.

Dzieci mają szablony, albo malują swoje wzory takie, jakie chcą. Najpierw pod szybkę podkłada się gotowy wzór, np. konika. Później odrysowuje się go flamastrem na szkle, a następnie nakłada farbę. Oprawiamy później obrazek w ramkę i dzieci go sobie zabierają. Staram się podpowiadać dzieciom i tłumaczę od czego zacząć, jak odrysować wzór. Dzieci, kiedy im wyjdzie rysunek są zachwycone i mówią, że jest to piękne, i to mnie cieszy. Każdy może spróbować malować.

 

***

Wywiad został przeprowadzony podczas wydarzenia “Ginące zawody i umiejętności” w 2024 roku przez Katarzynę Buganik. 

Serdecznie zapraszamy na tegoroczną edycję wydarzenia, które rozpoczyna się 1 czerwca i potrwa do 4 czerwca, a podczas którego będzie można zobaczyć niesamowitych twórców z całej Polski. Szczegóły wydarzenia znajdziecie TUTAJ.

 

Przewijanie do góry